zadłużenie miasta białystok

Odbijmy się od dna

Wczoraj to miejsce znajdowało się pod wodą. A przecież nad Białymstokiem przeszła tylko burza: nie huragan, nie tajfun, ale zwykła burza. Białostoczanie od kilku lat boją się deszczu, bo władze miasta nie potrafią mieszkańcom Białegostoku zapewnić bezpieczeństwa. Sytuacja jest też groźna dla białostockiej gospodarki – musimy odbić się od dna, bo robi się niebezpiecznie.

Po pierwsze: w ostatnich latach dramatycznie wzrosło zadłużenie miasta. Na początku rządów pan Truskolaskiego wynosiło 204 mln zł. Na koniec 2017 r. wyniosło 637 mln. Najgorsze jeszcze przed nami: na końcu 2018 roku będzie wynosić ono prawie 900 milionów. Proszę pamiętać, że część długu została zniwelowana przez sprzedaż MPEC za 260 mln zł.

Po drugie: przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Białymstoku (4164 zł) jest najniższe spośród dużych miast. Co więcej – w trakcie rządów pana Truskolaskiego prześcignął nas powiatowy Bielsk Podlaski. 12 lat temu zarobki były tam mniejsze niż u nas, dziś jest na odwrót. Jeśli białostoczanie nie zmienią rządów będzie coraz gorzej. To fakt: pensje w innych miastach rosną znacznie szybciej niż u nas. W latach 2006-2017 średnia pensja w Lublinie wzrosła o 74%, w Rzeszowie o 78%, a w Suwałkach o 87%. Przepaść między zarobkami w Białymstoku, a resztą kraju ciągle rośnie.

przeciętne wynagrodzenie

Po trzecie: dzięki dobrej koniunkturze gospodarczej bezrobocie w Polsce maleje. Białystok jest biegunem bezrobocia w Polsce: jest najwyższe spośród podobnych miast i wynosi 7%, podczas gdy w Olsztynie 4,5%, w Rzeszowie 5,6%, a w Kielcach 5,8%.

stopa bezrobocia białystok

Po czwarte: miasto ma pozytywnego klimatu dla biznesu. Mamy najmniej zarejestrowanych firm w przeliczeniu na 10 tysięcy mieszkańców. W tej dziedzinie takie miasta jak Kielce, czy Rzeszów prześcigają nas o blisko 30%. Biznes wyjeżdża z Białegostoku.

liczba firm w białymstoku

Te liczby to smutne podsumowanie rządów pana Truskolaskiego. 12 lat trwa propaganda sukcesu, ale twarde dane pokazują, że rozwój Białegostoku to kłamstwo. Prezydent miał wielkie pieniądze pochodzące z UE i nie naprawił gospodarki Białegostoku. Postawił na beton, a nie na gospodarkę. Na koniec dnia zawsze liczy to ile mamy pieniędzy w portfelu, a teraz mamy ich najmniej w Polsce.

Białystok zasługuje na więcej, dlatego mówimy: podnieśmy razem Białystok. Podczas kolejnych konferencji będziemy prezentować fragmenty programu, które będą służyły poprawie konkurencyjności naszego miasta.